TYLKO ROCK-1994-LISTOPAD-NR 11(39)
"Sprawdza się"

      Na okładce płyty (i kasety) Alastora widnieją zdjęcia zmasakrowanych zwłok. Tytuł brzmi Zło, ale czy aby zespół trochę nie przesadził? Jeszcze tylko brakowało, abyśmy przyzwyczaili się do takich ilustracji... Okładka wydaje mi się odpowiednia do tekstów - wyjaśnia gitarzysta Waldemar Osiecki. W tekstach jest przede wszystkim o człowieku - dodaje Robert Stankiewicz, wokalista i autor słów - to, co jest na okładce, to takie ostrzeżenie... To jest taki wykrzyknik - wtrąca Sławomir Bryłka, bębny - nie jest to na pewno taka totalna chała jak niektóre deathowe okładki...
      Teksty Stankiewicza każdy może sobie przeczytać po rozłożeniu tej przeraźliwej okładki, a sam autor mówi o nich, co następuje... "Psychosis" to jest taki tekst o mnie i o ludziach, których spotkałem podczas odrabiania służby wojskowej w zakładzie psychiatrycznym... "Dokąd?"... Ja jestem katolikiem. I totalnie mnie wkurwia, kiedy pewni ludzie ze świata polityki ocierają sobie usta szczytnymi hasłami i podciągają to wszystko pod religię, żeby kimś manipulować,.. "Odpowiedz im" to tekst przeciwko systemowi karania, najstarszy tekst na płycie. "Fuck" jest przeciwko zupełnemu zdziczeniu, które panuje wszędzie, poczynając od podwórka, przez które przechodzę, gdy idę na próbę...
      Latem Alastor z powodzeniem wziął udział w festiwalowych potyczkach w Mrągowie i Jarocinie. Zespół hołduje thrashowi i najwyraźniej nie goni za modnym i nowinkami. Niektóre utwory ze wspomnianego "Zła" mogą się nawet kojarzyć z rodzimą konwencją thrashową z końca minionej dekady. Ale też ta grupa z Kutna ma już całkiem długą historię. Od lata 1986 roku występuje pod obecną nazwą a już wcześniej grywało ze sobą czterech muzyków obecnego, pięcioosobowego składu. Stankiewicz: Nazwy się zmieniały, muzyka - również. Trzeba było się nauczyć grać... W 1987 roku Alastor trafił na nasz ówczesny rynek heavymetalowy - jako kolejny zespół związany z Metal Mind. Współpraca z firmą Tomasza Dziubińskiego trwała kilka lat, a jej najefektowniejszym rezultatem był debiutancki longplay Syndrom Of The Cities, wydany we Włoszech w 1989 roku przez wytwórnię Metalmaster. W Polsce można było zakosztować muzyki Alastora tylko z kasety i to przez krótki czas... Osiecki: Po trzech tygodniach już jej w sklepach nie było, a firma przestawiła się na robienie bajek dla dzieci...
      Straszny Alastor jest w całkiem dobrym humorze. Muzycy uważają, że ich pierwsza płyta była niezła, jak na tamte czasy: Graliśmy muzykę techno-thrashową - przybliża temat gitarzysta Mariusz Matuszewski, zaś Stankiewicz dorzuca: Robiliśmy muzykę podobną do "Epidemii" Turbo, tylko trochę cięższą. Nowa płyta Alastora jest ich zdaniem jest na pewno dojrzalsza. Z Metalmindem rozstali się mniej więcej trzy lata temu, gdy gdzieś tam utknął ich materiał na drugą płytę, zatytułowany Przeznaczenie. Stankiewicz: Napisaliśmy list do Tomasza, na który nie dostaliśmy odpowiedzi. Potem dzwoniliśmy co dwa tygodnie i z tamtej strony padło zdanie, że nie ma koniunktury na taką muzykę... Po skończeniu współpracy z Metal Mindem zaczynaliśmy jakby od początku. Graliśmy w domu kultury, zagraliśmy na małej scenie w Jarocinie, wydaliśmy kasetę dla Carnage Records... W zeszłym roku zostali laureatami jarocińskiej imprezy... Stankiewicz: Nagrodą było nagranie płyty w radiu łódzkim. Przyjęli nas tam znakomicie, nagrywaliśmy we wrześniu i październiku zeszłego roku.... Później były nieporozumienia z MJM, mającym wydać materiał. Ostatecznie z tym "Złem" uporała się firma Loud Out. No i może przekonać się, cóż to takiego, także publiczność na koncertach w różnych zakątkach kraju. Stankiewicz: Gramy to cały czas - muzyka się sprawdza mimo rocznej przerwy. Nas w tej chwili nic nie dziwi. My i tak będziemy szli do przodu. Przede wszystkim gramy dla siebie. Nam się to podoba - podsumowuje Bryłka.

(k)