CHOPPER MAGAZINE-2009-Nr 9
"Alastor - grają muzykę thrash metalową"




Ch M. - Alastor to w mitologii starożytnej Grecji mściciel - duch zamordowanego. Skąd pomysł na taką nazwę?

Bryłas -Witaj! Oooooo! Było to ponad dwadzieścia lat temu, ale jak sobie przypominam nazwę wymyślił czy raczej wygrzebał Robert - Stonek. Szukaliśmy dobrej nazwy, a ta dobrze brzmiała i już tak zostało. Samo jej znaczenie też nam wtedy pasowało. Dziś nie wiem czy miałoby to dła mnie aż takie znaczenie, ale wtedy przywiązywaliśmy do tego dużą wagę.

Ch M.- Jesteście postrzegani przede wszystkim jako kapela Thrash metalowa chociaż można spotkać w Waszych kompozycjach sporo elementów Heavy? Z którym gatunkiem tak naprawdę związany jest Alastor?

Bryłas - Thrash wywodzi się z Heavy, dla nas nie miało i nie ma znaczenia tzw. szufladkowanie, nigdy nie przywiązywaliśmy do tego najmniejszej uwagi. Graliśmy zawsze tylko to co w danej drwili czuliśmy. Słuchaliśmy zespołów Heauy nie możesz przecież zapomnieć chociażby zespołów JSIWOBHM: Iron Maiden, Saxon,Judas Priest itp. my się na nich wychowaliśmy. Później z Heauy wyłonił się właśnie Thrash - słynne Boy Area i właśnie elementy w nim zawarte były nam najbliższe.

Ch M. - Wiem, że pracujecie teraz bardzo intensywnie nad nową płytą. Jak wygląda kwestia koncertów? Tylko kameralne, klubowe klimaty czy planujecie również trasę?

Bryłas - Pracę nad najnowszym materiałem "SPAAAZM" zakończyliśmy definitywnie w listopadzie 2008 czego zwieńczeniem jest podpisanie umowy na wydanie materiału z firmą F0NOGRAFIKA - największym niezależnym polskim wydawcą. Płyta jest już gotowa i czeka na swoją premierę, która powinna być gdzieś na przełomie marca i kwietnia. W kameralnych, klubowych klimatach czujemy się najlepiej choć duże gigs nie są nam obce. Co do samej trasy to może być problem, gdyż obowiązki życia codziennego nie pozwalają nam na to. Na pewno będą serie koncertów promujących nową płytę.

Ch M. - Wasza muza to skondesowana adrenalina, podobnie jak jazda motocyklem. Zresztą, miłość do motocykli - przede wszystkim chopperów - i mocnego rocka to dwie, nierozerwalne emocje. Jak postrzegacie jako muzycy świat motocyklowy?

Bryłas - Bom to be Wild, co? Masz rację czy w muzie czy z wiatrem we włosach czujesz ten dreszcz emocji i nakręcasz się jeszcze mocniej i mocniej. Wiesz nie wiem jak postrzegają świat motocyklowy moi koledzy, ale ja akurat wychowałem się w warsztacie samochodowym i w tym też warsztacie spawałem kumplowi ramę do pierwszego clryba w Kutnie Choppera w 86 czy 87. Wiem jak smakuje zabawa w oparach benzyny...(śmiech) W Kutnie działają dwa kluby motocyklowe i odbywają się coroczne zloty, na których nie raz gramy a nieraz bawimy się jako zaproszeni goście. Tak więc środowisko nie jest nam obce.

Ch M. - Co chiałbyś na zakończenie powiedzieć czytelnikom Chopper Magazin?

Bryłas - Przede wszystkim to chciałbym podziękować Tobie za umożliwienie mi zaprezentowania naszego zespołu na łamach Chopper Magazin i zachęcić wszystkich czytelników do posłuchania nowego materiału Alastor "SPAAAZM" no i życzyć wszystkim Bike's Maniac's jak najwięcej emocji dostarczanych przez nasze wspólne pasje-oczywi-ście wszystkie zaczynające się na literę M
Keep rockin'


  • [Przepisane za gazetą "Chopper Magazine" Nr 9, 2009]