AGGRESSIVE PERFECTOR ZINE
nr 2/2009
"...Taki to nasz los"


"...Taki to nasz los"

Na scenie są od 1986 roku. W tym czasie osiągnęli bardzo, bardzo wiele. Nie jeden zespół może pozazdrościć grupie Alastor sukcesów. Tymczasem są aktywni w pewnym tego słowa znaczeniu. Właśnie wydali nową płytę, nakręcili klip i grają dużo regularnych koncertów. Na temat zespołu ma Wam trochę do powiedzenia perkusista Sławek Bryłka...


Apzine: Powstaliście w 1986 roku w Kutnie, powiedz, czy byliście wówczas jedynym metalowym zespołem w swoim mieście, czy oprócz Was działały w Kutnie jeszcze kapele, które potrafiły mocniej przyjebać?

Sławek Bryłka: W tamtym okresie niestety nie było w Kutnie zespołów grających ciężką odmianę rocka, wysyp nastąpił po kilku latach gdzie grających zespołów było chyba pięć. Z czego trzy działały zawodowo

Apzine: W początkowym okresie działalności nagraliście demo o nazwie "Dotyk Przemocy" na kasecie z kserowaną okładką. Możesz napisać coś więcej o tym materiale?

Sławek Bryłka: Wow!...skąd to wiesz? Bardzo rzadko ktoś się o to Demo pyta i nie mów, ze je masz? Materiał na tym demo zarejestrowaliśmy a w sali prób było na nim chyba sześć numerów i było to chyba w '87 czy '88 sorry nie pamiętam.

Apzine: W 1989 nagraliście "Syndromy Miast", album zawierający 100% genialnego, thrashowego łojenia! Jestem ciekawy na kim się wówczas wzorowaliście, ulubione thrashowe bandy z tamtego okresu?

Sławek Bryłka: Mając po osiemnaście, dziewiętnaście lat( Osa siedemnaście) słuchasz wszystkiego tym bardziej, że muza tego typu nie była ogólno dostępna. '89 to czas w którym płyta została wydana a niektóre utwory skomponowane zostały ze dwa lata wcześniej. To były czasy kiedy szeroko pojęta muza z całego świata zaczęła pojawiać się w naszych mediach. Słuchaliśmy wszystkiego. Budgie, UFO, Pink Floyd, Whitesnake. Black Sabbath czy AC/DC, duże wrażenie wywarł na nas nurt NWOBHM( jestem ciekaw czy ktoś dziś wie co to takiego?) New Wave Of British Heavy Metal- min. Iron Maiden, Saxon, Judas Priest, później Metallica, Exodus, Slayer, Testament, OverKill, Queensryche czy wreszcie Fates Warning.

Apzine: Jak doszło do tego że "Syndromes Of The Cities" wydała włoska wytwórnia Metal Master? (Label ten wydawał w tym czasie płyty m.in. Death SS i Bulldozera...)

Sławek Bryłka: MetalMaster to label dużej włoskiej wytwórni który angażował się w taką muzę. My sami do końca nie wiedzieliśmy kto nas wyda, nasz management czyli MMP podpisało z nami kontrakt na nagranie i wydanie "Syndroms..." i to MMP sprzedało licencję to tyle... Sama wytwórnia w Euoropie( nasz kraj był jeszcze poza) spisała się chyba całkiem nieźle bo docierały do nas informacje od fanów metalu z całego świata, ze kupili nasz materiał i że kopie....

Apzine: Dlaczego materiał na płytę Przeznaczenie/Destiny nigdy nie został wydany?

Sławek Bryłka: Wow... no wiesz o to musiałbyś spytać Tomka D. z MMP. My oficjalnie otrzymaliśmy odpowiedź, że nie ma koniunktury na nasza muzykę.....

Apzine: Zagraliście kilkukrotnie w Jarocinie. Jak wspominasz tamten festiwal? Co ciekawe mając za sobą występ na tym festiwalu jako zaproszeni goście, graliście tam jako... kapela konkursowa. Możesz przybliżyć nieco tą sytuacje?

Sławek Bryłka: Do Jarocina jeździliśmy z chłopakami od '84 roku jako fani i marzyliśmy aby kiedykolwiek zagrać na tej scenie. Kilka lat później będąc w stajni MMP udało nam się to zrealizować. W konkursie wzięliśmy udział ponieważ rozstaliśmy się z naszym managementem i zaczynaliśmy wszystko od zera. Pamiętam, ze któryś z nas zadzwonił do biura organizacyjnego by nas wkręcić na wieczorny gig dla gości a tu pada odpowiedź, że niestety ale lista jest już zamknięta(z tym to zawsze mieliśmy i mamy problemy) i zaproponował wzięcie udziału w konkursie..... Nie powiem był to dla nas kubeł zimnej wody( nie ostatni zresztą). Bez większego zastanawiania się postanowiliśmy jednak zgłosić się jako kapela konkursowa. Wysłaliśmy kasetkę, dostaliśmy odpowiedź, że się zakwalifikowaliśmy na przesłuchania. Przesłuchania w JOK'u wygraliśmy-dostaliśmy się na dużą scenę i publiczność zagłosowała na nas. Jakież było nasze zdziwienie jak przyszedł do nas Maciek Taf i powiedział, że wygraliśmy. Nikt z nas nie chciał mu wierzyć.

Apzine: Co sądzisz o MMP i Tomaszu Dziubińskim? Jak oceniasz jego współpracę z Alastorem?

Sławek Bryłka: Metal Mind Production Tomka Dziubińskiego było na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych jedyną stajnią zajmująca się metalem w Polsce i zarazem skupiającą wszystkie topowe w owym czasie metalowe bandy. Należy obiektywnie stwierdzić, że to właśnie MMP pomogło wydostać się na powierzchnię wielu zespołom także i nam. To, że niezbyt długi to był mariaż to druga sprawa. Nie będę dziś kruszył przysłowiowej kopii na temat naszej współpracy bo nie ma to najmniejszego sensu. Rozstaliśmy się, Tomek robił swoje a Alastor swoje.....

Apzine: Jak z perspektywy czasu oceniasz płytę "Zło" z 94 roku? Była to nagroda za zwycięstwo w Jarocinie, tak? Mimo genialnej zawartości, brzmienie i sposób wydania pozostawia wiele do życzenia...

Sławek Bryłka: No tak, "ZŁO" było materiałem, który wygrał Jarocin. Nagrodą za wygrany festiwal było podpisanie kontraktu na wydanie płyty. Nagrodę ufundowały dwie firmy Radio Łódź oraz MJM. Ta pierwsza wywiązała się znakomicie niestety ta druga chciała nas wykiwać. Jak zwykle mieliśmy "przeboje" - taki to nasz los. Ekipa z łódzkiego Radia to wspaniali ludzie dużo nam pomogli choć nie pracowali jeszcze z taką muzyką. Realizatorem większości materiału był Tomek Kamiński, który również nie miał dotychczas okazji współpracy z metalowym zespołem. Efekt pracy był jak na tamte czasy dość zadowalający. Jak można mieć zastrzeżenia do brzmienia to nie wiem o co Ci chodzi ze sposobem wydania. Płyta wydana jak na tamte czasy bardzo przyzwoicie. Oczywiście należy wspomnieć, że wydana przez Loud Out Records.

Apzine: Waszą muzykę porównywano do dokonań Overkilla, później Pantery. Jak ustosunkujesz się do tych opinii?

Sławek Bryłka: Wymieniłeś dwa z kilku zespołów które były w owych czasach w ścisłej czołówce. Oczywistym jest, że ich słuchaliśmy i nie raz padaliśmy na kolana słysząc np. zagrywki Dimebag'a i na pewno twórczość tych kapel wpłynęła niewątpliwie na naszą. Z jednej strony to miłe słysząc takie porównanie z drugiej zaś muszę stwierdzić, że w Polsce zawsze ( odkąd pamiętam) dziennikarze i nie tylko starali się zaszufladkować każdy zespół. Sami najwięksi przyznają, ze inspirowali ich inni artyści. Tak to już jest.

Apzine: Na płycie "Żyj, gnij i Milcz" z 97 roku, nagraliście 2 covery- "Fala" oraz "Bez Podtekstów" (drugi, moim skromnym zdaniem lepszy od oryginału!). Dlaczego zdecydowaliście się na przeróbki utworów akurat Siekiery i TSA?

Sławek Bryłka: Hmm.? Te właśnie zespoły w okresie "Jarocińskim" najbardziej nas inspirowały Zespoły takie jak Siekiera Abbadon czy Moskwa utożsamiane z nurtem Punkrocka w '84 dały takiego czadu, ze pospadały nam majty. TSA?- byliśmy ich fanami.

Apzine: Jak to było i jest u Was z tekstami. Kto jest ich autorem? Wasze liryki traktują o problemach życia codziennego. Dlaczego nie śpiewacie o demonach, piekle i śmierci /he he he/

Sławek Bryłka: Texty w większości pisze Robert wyjątkiem jest SPAAAZM gdzie upust twórczy dał też Mariusz. Temat problemów życia codziennego jest nam bliższy niż jakieś tam bajki o .... Jesteśmy zwykłymi facetami postrzegającymi otaczający nas świat i to co nam się w nim nie podoba.

Apzine: Co właściwie spowodowało, że po 9 latach (dobrze licze?) zdecydowaliście się powrócić na scenę jako Alastor?

Sławek Bryłka: Nie wiem czy dobrze liczysz? Hehe! Działalność zawiesiliśmy chyba jakoś na przełomie '97 i '98 roku. Robert mieszkał już w Gdańsku. W 2001 próbowaliśmy reaktywacji ale niestety nie wyszło....
Wiesz nie da się tak nagle zmienić swojego życia Alastor to właśnie jego część. Ja uświadomiłem to sobie gdy przez ten czas współpracując z innymi bandami nastąpił moment zastanowienia i nagle pojawia się pytanie: Co ja tu kurwa robię? Godzinami rozmawiałem z Robertem przez telefon. W końcu postanowiliśmy , że podejmiemy ostatnią próbę, pozostało nakłonić Mariusza, który był strasznie oporny i znaleźć dwie nowe twarze. Dwie bo postanowiliśmy wrócić do składu z dwiema gitarami.


Apzine: O tym, że nagrywacie materiał na nową długogrającą płytę zespołu o nazwie "Spaaazm" mówi się już od bardzo, bardzo dawna. Tym czasem o płycie ani widu, ani słychu. Czy kawałki z Waszego dema 2006 znajdą się na tym długograju? Na jakim etapie w tej chwili jesteście? Czy materiał jest już gotowy? Kiedy można się go spodziewać?

Sławek Bryłka: To fakt, masz rację niestety opóźnienie spowodowane jest w głównej mierze tym, że wypadliśmy ze swojej kolejki w studio ZED Tomka Zalewskiego w Olkuszu. Na początek chcieliśmy sprawdzić możliwości studia i bardziej zresztą Tomka zarejestrowaliśmy trzy kawałki( które zamieściliśmy na naszej stronie i w myspace) Tomek okazał się właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Niestety pierwszy termin sesji SPAAAZM musiał zostać odwołany z powodu nie zakończonych partii wokalnych. Później pozostało nam nagrywanie "na raty" wolnych terminach Tomka. Na szczęście gotowy materiał dostaliśmy w listopadzie '08 musieliśmy pociągnąć mastering i firmę wydawniczą którą jest Fonografika - jej label MetalMundus. Premiera to 02 maja 2009. Oczywiście, ze pośród trzynastu na LP znajdą się trzy piosenki z demo 2006.

Apzine: Najbliższe plany zespołu?

Sławek Bryłka: Podstawą w tym momencie jest promocja płyty zamierzamy wiec grać koncerty jak najwięcej będzie to możliwe.

Apzine: Będę wdzięczny za kilka zdań na koniec dla czytelników "Aggressive Perfector" zine...

Sławek Bryłka: Przede wszystkim pragnę Ci podziękować za możliwość przybliżenia sylwetki zespołu ALASTOR czytelnikom Aggressive Perfector a im samym życzę wielu ciekawych krążków i koncertów w tym roku.

Rozmawiał: Michał

  • [przepisane za "Aggressive Perfector" zine, 2009, nr 2]