METAL CENTRE - 2009
Jakub Kubeusz

Alastor - Spaaazm

"To, czego nie wie nikt", "Spaaazm", "Nienasycenie", "Dosyć", "Od zawsze tutaj", "Głową w mur", "Nie zapomnij", "Mów", "On", "Na oślep", "Nie okłamuj, nie oczerniaj, nie dobijaj", "Człowiek pies", "Kolejna cienka nić".

Robert "Stonek" Stankiewicz (Wokal), Sławomir "Bryłas" Bryłka (Perkusja), Mariusz "Maryś" Matuszewski (Gitara), Marcin "Crowbar" Bilicki (Gitara), Radosław "Zwolak" Zwolińśki (Bas)

2009

    No i w końcu się ukazał długo oczekiwany album ekipy z Kutna, po „Żyj, Gnij i Milcz”, o którym chodzą sprzeczne opinie, zapewne były pewne obawy związane z nowym dokonaniem grupy. Czy warto było?
    Kilka premierowych utworów już dawno można było posłuchać na stronie myspace zespołu. Te kilka numerów nastrajało bardzo pozytywnie, ze szczególnym wskazaniem na „To czego nie wie nikt”. Tak więc gdy tylko płyta pojawiła się w sklepach czym prędzej udałem się, aby skonfrontować się z całością materiału zatytułowanego „Spaaazm”.
    Nadal nie mogę wyzbyć się wrażenia, że zespół postanowił nagrać album, nawiązujący do „Zła” z pewnymi bardzo nowoczesnymi naleciałościami. Jak dla mnie rozwiązanie idealne, gdyż bardzo cenie sobie ów album.
    „Spaaazm” rozpoczyna się mocnym ciosem prosto w twarz, zalatujący Exodusowym „Raze” numer idealnie spisuje się w roli openera, a to tylko jeden z trzynastu które znalazły się na płycie. No właśnie, materiał trwa nieco ponad godzinę, to dużo, jednak zespól wyszedł obronną ręką i nie przynudza. Każdy numer to kawał solidnego grania i zespól daje po garach jak może, nie raz zwalniając (refren „Mów”) aby wręcz powalić i przygnieść słuchacza ciężarem muzyki. Praktycznie każdy kawałek mimo ciężaru i ładunku energii posiada wpadający w ucho refren, w ogóle te kompozycje będą się pewnie świetnie spisywać na koncertach. Do tego zajebiste solóweczki i takież same riffy i mamy obraz tego czego można się spodziewać. Oczywiście nie można zapomnieć o mocnym i potężnym głosie Roberta Stankiewicza i można śmiało oddać się muzyce jaką znajdziemy na „Spaaazm”.
    Brzmienie albumu jest pierwsza klasa, bardzo nowoczesne i naturalne. Po raz kolejny trzeba pogratulować Tomaszowi Zalewskiemu za robotę z naprawdę najwyższej półki.
    „Spaaazm” to bardzo udany krążek, zespól powraca na scenę w dobrej formie, oby następny album był jeszcze lepszy.


8/10
Jakub Kubeusz


  • [Przepisane za portalem "Metal Centre", 2009]