EXPRESS PŁOCKI
Relacja z koncertu: 2011/01/21 - Płock
Legenda thrash metalu zagrała w Płocku porywający koncert
Wojciech Czubatka

Klasycy rodzimego metalu - zespół Alastor, zagrał 21 stycznia w POKiS. Był to jeden z pierwszych koncertów, z nowym wokalistą Michałem Jarskim. Przed występem rozmawialiśmy z członkami grupy na temat wspomnianej zmiany w składzie. Rozmowa dotyczyła też m. in. 25 rocznicy istnienia zespołu i planów wydania zremasterowanych, dwóch pierwszych albumów.



      W piątkowy wieczór, 21 stycznia, Alastor uraczył publikę utworami z wyśmienitej, wydanej w 2009 roku płyty "Spaaazm", przemieszanymi z kawałkami z klasycznego albumu "Zło". Radość z koncertu przyćmiewać mógł chyba tylko fakt, że z grupy odszedł oryginalny wokalista Robert Stankiewicz. Miejsce za mikrofonem zajmuje obecnie młodziutki Michał Jarski.

Czy dadzą radę z nowym wokalem?
Zastąpienie Stankiewicza, wydaje się zadaniem bardzo trudnym. - Zdajemy sobie sprawę, że zmiana na stanowisku wokalisty jest bardziej "bolesna" niż w przypadku każdego innego członka grupy - powiedział Expressowi perkusista Sławek Bryłka. - Mamy chociażby przykład Iron Maiden, gdzie odejście Bruce Dickinsona nie wyszło zespołowi na dobre - dodał. Alastor zagrał z nowym wokalistą dopiero 4 koncerty. - Na razie przeważają opinie, że młody daje radę - mówi Sławek Bryłka.
Podczas płockiego koncertu przeważały utwory ze "Spaaazmu". - Obchodzimy właśnie 25- lecie istnienia i chcielibyśmy, aby z tej okazji znalazły się w naszym koncertowym secie, utwory z każdej płyty - mówią muzycy. - Tych najstarszych jeszcze się jednak nie nauczyliśmy - śmieje się Sławek Bryłka. Na pierwszych wydawnictwach grupa grała bowiem trudną, techniczną muzykę. Na swoje 25-lecie Alastor planuje wydać zremasterowany debiutancki krążek wraz z bonusem w postaci drugiego, nigdy nie wydanego albumu.

Same koncertowe killery
Koncert rozpoczął się od "Mów" i "Nie zapomnij" z ostatniej płyty. Większość utworów pochodziła z tej właśnie płyty. Utwory ze Spaaazmu stały się już klasykami Alastora, na równi, jeśli nie bardziej, z kawałkami z płyty "Zło".

Płockim koncertem Alastor udowodnił potęgę postpanterowego thrashu. Pokazał, że dziś na polskiej scenie zagrozić mu może jedynie młodzież z Horrorscope. Starszym fanom, z pewnością zawsze będzie brakować Stankiewicza. Z Michałem, stosującym momentami nowoczesne patenty wokalne, Alastor ma jednak szansę dotrzeć także do młodszych odbiorców.

Jarski frontmanem jest dobrym, potrafi nawiązać kontakt z publiką. Na pełną ocenę jego wokalnych umiejętności poczekajmy jednak do wydania nowej płyty. Jak powiedział nam Marcin Bilicki, nowe utwory właśnie powstają. Grupa chce wejść do studia latem. Oby przeskoczyli genialną przecież płytę Spaaazm?

Wojciech Czubatka

  • [Przepisane za portalem "Express Płocki", 2011]